Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 września 2020
40. Oczy ciemności - lepiej czytać makulaturę, czy nie czytać w ogóle?
czwartek, 29 sierpnia 2019
niedziela, 18 sierpnia 2019
34. Chemia śmierci - duszna, makabryczna, fascynująca
Preferencje czytelnicze są niezwykle rozległe, więc w zagęszczeniu gatunków literackich na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Nie ma też pewnie ludzi, który lubiliby wszystko. Jednak czasami tak się zdarza, że nie wiemy czy coś nam przypadnie do gustu zanim nie spróbujemy. Tak było ze mną i literackim thrillerem. Chemia śmierci dała mi odpowiedź.
Etykiety:
+18,
Beckett,
Chemia śmierci,
książka,
powieść,
Simon Beckett,
thriller,
zło
poniedziałek, 17 grudnia 2018
14. Demon - jak przegapiliśmy przyszłość
Dożyliśmy dziwnych czasów. Dziś nie marzymy już o przyszłości. Nie ma wizji świata za 100 lat, bo na dobrą sprawę nie nadążamy za galopującym rozwojem już teraz. A co jeśli wam powiem, że przyszłość nadeszła wcześniej? Chcąc nie chcąc zderzamy się z nią brutalnie każdego dnia często nie wiedząc nawet kiedy. Innym razem niebezpieczeństwo czyha tuż obok, niewidoczne ale zawsze obecne. Demony naszych czasów nie czają się w mrokach i opuszczonych zakamarkach. Siedzą w naszych komputerach robiąc spustoszenie, a my (albo większość z nas) nie ma pojęcia jak, kiedy i jaki będzie tego finał... Daniel Suarez napisał powieść obrazującą to jak jesteśmy bezradni w świecie pełnym kontroli, kamer i pozornego bezpieczeństwa.
poniedziałek, 19 listopada 2018
13. Szczury Wrocławia - Nihil novi i... bardzo dobrze.
Wyobraźcie sobie, że idziecie na randkę ze starą znajomą. Nie ważne jak się ubierze czy wymaluje i tak wiecie czego możecie się spodziewać. Niczym was nie zaskoczy. Gdzieś w latach 60' zombie szturmem zdobyły kino, potem książki i seriale. A teraz? Cóż, raczej stagnacja. Nie inaczej jest z książką Roberta J. Szmidta Szczury Wrocławia. I wiecie co? To naprawdę rewelacyjnie!
poniedziałek, 17 września 2018
8. Anagramy z Warszawy – czyli nie oceniajmy książki po okładce
„Nie oceniajmy książki po okładce” to takie oklepane
powiedzenie, które wyszło daleko poza ramy literatury. Chodzi po prostu o to
aby oceniać wnętrze, zamiast powierzchowności. Sięgając po Anagramy z Warszawy
złamałem tą niepisaną zasadę i kosztowało mnie to bardzo wiele.
Etykiety:
Anagramy z Warszawa,
historia,
II woja światowa,
książka,
niemcy,
noir,
przemoc,
Richard Zimler,
thriller,
Warszawa,
wojna,
Zimler,
zło
Subskrybuj:
Posty (Atom)



