Wielokrotnie w swoich tekstach odnoszę się do Tolkiena i Władcy pierścieni bo uważam, że to niedościgniony wzór wśród książek fantasy. To pozycja, która wykracza daleko poza ramy literatury. Tolkien zbudował cały gatunek fantasy, pokazał nam elfów, krasnoludów i świat magii i miecza. Na tej kanwie powstały późniejsze powieści, filmy, gry komputerowe i planszowe. Wydaje się nieprawdopodobne, żeby ktoś porwał się na dopisanie dalszej części tego epokowego dzieła. A jednak, z dosyć niespodziewanego kierunku (z Rosji) dostajemy Pierścień mroku, czyli opowieść umiejscowioną 300 lat po wielkiej wojnie Saurona z krajami zachodu.
