Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2020

39. Coś - zawsze musi być ten pierwszy, od którego wszystko się zaczyna

Są takie klasyki, bez których nie byłoby innych wielkich dzieł. Są takie produkcje, które nakreślają dany gatunek, pozostając przy tym w cieniu. Nowela Coś Johna W. Campbella jest tego idealnym przykładem. Pozostawała zapomniana przez szereg długich lat, by za sprawą fenomenalnego wznowienia przypomnieć o sobie z pełną mocą

czwartek, 19 grudnia 2019

Jak zabić legendę Star Wars - tłumaczy i objaśnia Myszka Miki w przededniu Epizodu IX

Pamiętacie to podekscytowanie gdy okazało się, że Zemsta Sithów nie zakończy sagi? Ja pamiętam doskonale, ba dałem się ponieść emocjom. Znów poczułem, się jak kilkuletnie dziecko zasiadające po raz pierwszy do seansu Gwiezdnych Wojen (a był to seans jednego ze starszych wydań, jeszcze bez podtytułu Nowa Nadzieja i tam, gdzie Han strzela pierwszy). Kaseta VHS nieco rzęziła w magnetowidzie, obraz co jakiś czas zrywał, ale wsiąkłem w ten klimat i mam tak do dziś. 10 długich lat musiało upłynąć i przy okazji Lucasfilm musiał się sprzedać, abyśmy mogli z wypiekami na twarzy obserwować każdy strzęp informacji, opis fabuły, aktorów, w końcu trailer nadchodzącego epizodu VII. A potem okazało się, że... zostaliśmy nabrani, załadowani w butelkę.