Świat antyczny doczekał się dziesiątek powieści. Jeśli
chcemy przenieść się do starożytnego Rzymu, nic prostszego. Wystarczy sięgnąć
po Ja, Klaudiusz (Robert Graves), Złodzieja wody (Ben Pastor) czy (chyba
najlepsza z nich wszystkich) Quo Vadis (Henryk Sienkiewicz.) Jeżeli od Rzymu
bliżej nam do Hellady, to też nie można narzekać. Wystarczy wspomnieć choćby o
Homerze i jego Iladzie oraz Odysei, albo Jaskini Filozofów (José Carlos Somoza.)
A jeśli spojrzymy na Egipt? Co poza Faraonem Bolesława Prusa?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 listopada 2018
piątek, 30 marca 2018
1. Achilles. W pułapce przeznaczenia - Cudowna książka, której nikomu nie polecam
Wyobraź sobie, że leżysz w cieniu rozłożystych drzew
oliwnych, słońce przedziera się przez listki i przyjemnie łaskocze cię w twarz.
Jest leniwie, odpoczywasz zajadając słodkie figi, aż klei ci się broda od ich
soku. Nie przejmujesz się tym, leżysz, bo przecież jest tak błogo. Wilgotna
bryza znad morza Egejskiego przypomina gdzie się znajdujesz i jest ci z tym
jeszcze lepiej. A potem otwierasz oczy i widzisz miasto, hałaśliwe, brudne i
nieprzyjemne. Fasada raju rozsypuje się przez ten jeden szczegół. Tak też jest
z powieścią „Achilles. W pułapce przeznaczenia.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)

