Historie o zombie są jak beczki. Widziałeś jedną to widziałeś wszystkie. Bo jak jest zombiak to musi być rzeź, hektolitry posoki i nieuchronna zagłada! Za to kochamy żywe trupy, jednak czasami mamy dosyć. Tak zwyczajnie, chcemy czegoś innego. Niezbyt to wdzięczny temat na filozoficzno-egzystencjalne rozmyślania i bardzo trudno w tym obrębie zaproponować coś świeżego. John Ajvide Lindqvist spróbował i sami musicie ocenić jak wyszło.
