Pewnie słyszeliście nie raz o takich książkach, które nie pozwalają czytelnikowi odejść nawet na chwilę. Ja również słyszałem, ale do tej pory brałem te opowieści mocno sceptycznie. Coś na zasadzie Yeti: wszyscy mówią, nikt nie widział. A tymczasem, niespodzianka. Jeżeli tak jak ja nie wierzyliście, że można otworzyć książkę wieczorem na pierwszej stronie i zamknąć nad ranem na ostatniej to, proszę państwa, przed wami taka oto pozycja!
