Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postapokalipsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postapokalipsa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 lipca 2019
środa, 1 maja 2019
27. Robokalipsa - nic nie wiesz o zagładzie, a ona jest już blisko
Był kiedyś taki film, o którym niewielu dziś pamięta, jego tytuł brzmiał Oni żyją (1988) i w tym filmie akcja została osadzona w niedalekiej przyszłości. Ulice miast kontrolowały latające urządzenia wielkości powiedzmy walizki, zaopatrzone w kamery i inne czujniki. Dziś, 30 lat później, drony są na porządku dziennymi i nikogo ich widok nie dziwi. Nie o filmie chciałem powiedzieć, więc po co o tym wspominam? A no dlatego, że to co kiedyś - wcale nie tak dawno temu - wydawało się czystą abstrakcją dziś jest nasza normalnością. Przegląd końca świata kontynuujemy książką Robokalipsa, bo upiorna wizja tam zawarta może spełnić się dużo wcześniej niż za 30 lat.
Etykiety:
+18,
Daniel Wilson,
horror,
katastrofa,
książka,
postapokalipsa,
przemoc,
Robokalipsa,
sci-fy,
science-fiction,
techno-thriller,
walka
wtorek, 2 kwietnia 2019
24. Świt 2250 - Geralt z Rivii i postapokalipsa rodem z Fallouta
Post-apokalipsa to osobny dział sci-fy i fantastyki, coś jakby połączenie tych dwóch gatunków. Na przestrzeni ostatnich 150 lat powstało sporo bardzo dobrych powieści osadzonych w tych realiach. Wspomnieć można choćby Piknik na skraju drogi, Kocią kołyskę czy Głowę Kasandry. Obok tych fenomenalnych pozycji dostaliśmy całą górę bezwartościowych książek. Świt 2250 jest pewną niewiadomą i na pozór ciężko zakwalifikować ją do którejś z grup.
Etykiety:
Andre Norton,
fantasy,
Kocia kołyska,
książka,
postapo,
postapokalipsa,
sci-fy,
Świt 2250,
Wiedźmin
Subskrybuj:
Posty (Atom)


